Wczoraj Zyta Gilowska wreszcie zabrała głos w sprawie debaty.  Po kilkudniowej morderczej walce fanów Zyty na na forach internetowych, gdzie zwolennicy pisolubnych przekonywali wszystkich, że złamanie prawa nie jest złamaniem prawa tylko, że prawo jest głupie i knebluje usta – Zyta rzekła: nie biorę udziału w debacie, nie popieram PiS a mój wywiad był tylko wsparciem dla tego ugrupowania.
 
Jak zwał tak zwał. Nie wiadomo jaki wpływ na decyzję Zyty Gilowskiej miało posiedzenie RPP z prezesem Markiem Belką, ale przyjmijmy, że pani minister zachowała się honorowo kneblując przy okazji usta tym, którzy bronili jej udziału w debacie i powtarzali jak mantrę słowa przedstawicieli PiS, że  strach Rostowskiego jest jak Everest… A teraz wyszli na niegramotnych gdyż jak zwykle posłuchali ekspertów PiS.
 
Stanęło na tym, że PiS nie ma kogo wystawić do debaty z Rostowskim. Gilowska była ostatnią osobą, która wiedziała coś więcej niż to, że białe jednak jest białe, a i czarne jednak jest czarne. A ponieważ natura nie znosi próżni na horyzoncie oceanu zdarzeń pojawiła się 'Ryba' i do tego znająca się na ekonomii.
 
Niby nic wielkiego, ale ta 'Ryba' ma w sobie wszelkie cechy przydatne w środowisku pisolubnym: jest wykształcona, wygląda ładnie w telewizorze i mądrze mówi. Jakby tego było mało dane jej było zaznać terroru i szykan ze strony Tuska.  'Ryba' jest męczennikiem… a że męczeństwo jest najważniejszym elementem CV w partii prezesa więc pojawiła się nadzieja dla 'Ryby' i dla PiS-u.
 
Po prostu cud :)
 
'Ryba' dostała propozycję korupcyjną od kogoś od Tuska na ciepłą i dobrze płatną posadkę na samej górze w zamian za zamknięcie dzioba.  A 'Ryba' podobno rząd krytykowała. To naganne zdarzenie miało miejsce późną wiosną. 'Ryba' nie chciała powiedzieć jaka to posadka, ani kto jej to proponował: mam takie zasady, że nie ujawniam osób, z którymi rozmawiałem, w biznesie tak się po prostu robi... potem 'Ryba' powiedziała, że jego żona też była nękana przez ludzi od Tuska.
 
Czyli on przekupywany, a ona zastraszana…
 
Jednak ani on, ani ona do prokuratora nie pójdą - "morda w kubeł" - jak to między biznesmenami bywa :)
 
Idealny materiał na eksperta PiS.
 
Człowiek z rządu powiedział, że to gra wyborcza i trudno się dziwić ponieważ 'Ryba' kilka godzin później napisała na Salonie 24 i na Facebooku, że powie wszystko Tuskowi i powie jeszcze, że ci z PJN też mieli podobnie męczeńskie sytuacje. I żeby każdy kto obawia się o pracę dzwonił do 'Ryby', pisał do 'Ryby' bo trzeba bronić demokracji…
 
A podobno Polska jest już państwem totalitarnym więc czego u licha trzeba bronić?
 
*****
 
Odkąd Joanna Kluzik odeszła z PJN, partia ta w zasadzie nie istnieje oprócz fajnych reklamówek i ładnych kotów… a od wczoraj istnieje także dzięki temu, że także była zastraszana.
 
'Ryba' jeszcze niedawno pisała program dla PJN, a chwilę później poparła program Nowej Prawicy, pewnie dlatego, że jej rybi program dla PJN był niedoskonały. 'Ryba' bierze udział w wyborach z ramienia Obywateli do Senatu, a wczoraj PiS stracił swojego eksperta od spraw gospodarczych…
 
Czy 'Ryba' dwie pieczenie przy ogniu upiecze?
 
Z jednej strony nagłaśniając swoje męczeństwo na portalach pewnie liczy na głosy wyborców, a z drugiej wiedząc, ze PiS na gwałt szuka eksperta od spraw ekonomicznych daje czytelny sygnał: pisałem dla PJN, popieram prawicę, a i jestem przeciw PO, a oni mnie prześladują...
 
'Ryba' powiedziała wczoraj w Radiu RMF FM:
 
 
    
 
No cóż… sporo w tym prawdy.
 
Tylko krowa nie zmienia zdania podobno, a i 'Ryba' pewnie marzy o byciu rekinem :)
 
Może rekinem w Ministerstwie Finansów, gdyby zdarzył się cud?
 
*****
 
Powoli zaczynają się rodzić Wielkie Sojusze. PiS na swoje listy bierze ludzi z Fundacji Republikańskiej choć nawet na ostrej fazie nie mogę dopatrzeć się jej ciągot do solidarnego państwa, widzę za to na oficjalnych stronach Fundacji zaniepokojenie kibiców w związku z działaniami rządu godzącymi w konstytucyjne prawa obywatelskie i mającymi na celu ograniczenie działalności kibiców piłki nożnej i ich stowarzyszeń. To znaczy, że przytulanko z bandytkami dostało swoją mądrą nazwę? 
 
Przytuleni do Fundacji są także byli koalicjanci PiS od Giertycha.
 
To już nie daje żadnej gwarancji na stabilizację. Gdy ten worek ze wszystkim po wyborach się rozsypie wyłonią się z tego zlepku idei, antagonistycznych programów, różnych poglądów na życie - ludzie, którzy już raz targali naszym krajem jak bezwolnym workiem. Zaczną się kolejne wojny ideologiczne z narodem i kolejne wojny z koalicjantami… już dzisiejsze zachowania naszej opozycji pokazują, że nie ma ona żadnego programu i dlatego obsesyjnie szuka ekspertów, którzy coś mądrego powiedzą by zachęcić ludzi do głosowania na nią.
 
Jedno wielkie oszustwo wyborcze, ujadanie na rząd, próby łamania prawa  i wymyślanie historii o tchórzostwie tych, którzy prawa łamać nie chcą. Rzucanie mediom nie potwierdzonych informacji o korupcji, o straszeniu, przy braku jakiejkolwiek dobrej woli by zmienić ten stan rzeczy i winnych łamania standardów prawa i demokracji karać.
 
Koryto za wszelką cenę...
 
A wszystko to w imię walki o prawo, sprawiedliwość, demokrację, lepszą Polskę…
 
To wszystko podobno dla nas i dla naszego dobra :/
 
alex